sobota, 20 grudnia 2014

Czy wiesz, co jesz?

Jestem zobowiązana do podzielenia się dobrą wiadomością. Mianowicie dotarła już do mnie cudowna przesyłka wygrana u Pani Rolnik. Oto blog http://panirolnik.blogspot.com/, ale nie znajdziecie tam konkursu, bo odbył się na Facebookowym profilu tej fantastycznej blogerki. Ale, jakby tego było mało dodam jeszcze odnośnik do tego, że faktycznie to mnie wśród trzech innych osób się udało https://www.facebook.com/271797196307364/photos/a.433565236797225.1073741833.271797196307364/433565463463869/?type=1&theater. No dość długi odnośnik. Ale co tam, moja radość też była ogromna, tym większa, że akurat ta pozycja była w moich planach zakupowych. Po obejrzeniu kilku odcinków serii z panią Katarzyną Bosacką polubiłam jej profil na Facebooku i śledziłam dzielnie. Rosła we mnie chęć zakupowa i ciekawość względem proponowanej pozycji książkowej. Pragnienia się spełniły i mam w tej chwili przed sobą "Czy wiesz, co jesz? Poradnik konsumenta czyli na co zwracać uwagę, robiąc codzienne zakupy". Książka wydana przez Wydawnictwo Publicat leży sobie już przeczytana. Wiedza moja na temat tego, co jem wzrosła niebywale. W pierwszej chwili, pomyślałam, że może lepiej jednak nie czytać, bo może się okazać, że wszystko, co spożywam praktycznie do jedzenia według sympatycznych pań Małgorzaty Kozłowskiej-Wojciechowskiej i Katarzyny Bosackiej - autorek pozycji - raczej się nie nadaje. Spodziewając się samych negatywów na temat jedzenia przeżyłam znowu zaskoczenie. Okazało się mianowicie, że ketchup, czy kawa nie są takim złem, jak się spodziewałam. Dzięki tej książce dowiedziałam się jak wybierać wędliny, czy chleb, które faktycznie przypominają to, czym mają być z założenia, a nie są zbitkiem substancji chemicznych.Jogurty, czy dżemy zaś nie są takim cudem, jakby się wydawać mogło, a całe serie produktów "fit" i "light" należy omijać szerokim łukiem. Na koniec mamy całą listę wszelkich używanych na etykietkach "E" ich nazw w całości, oraz charakterystyki określającej z czym właściwie mamy do czynienia. Mogę polecić wszystkim, którzy chcą mieć świadomość tego, czym się faszerują oraz tego, że niektórym produktom podejrzewanym o to, że są całym złem świata zarzuca się zbyt wiele lub zupełnie są to rzeczy z palca wyssane. Polecam bardzo mocno!
A oto link do książki na stronie wydawnictwa:  http://publicat.pl/publicat/oferta/poradniki/czy-wiesz-co-jesz-poradnik-konsumenta-czyli-na-co-zwracac-uwage-robiac-codzienne-za_66,2414,238.html

12 komentarzy:

  1. Moniko to czekamy w takim razie na kilka słów o tej książce :)
    A co do tego sweterka, który Ci się spodobał - widziałam go w F&F teraz za 16,-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie u nas, jak byłam w czwartek puste pułki dosłownie :-( Kupiłam Młodemu taki fajny w stylu norweskim, też z promocji, tyle, że nie w tym sklepie, bo już niczego nie było. Super okazje utrafiłaś.

      Usuń
  2. Ja też w nawiązaniu;) - właśnie w Tesco czas jakiś temu przeglądałam tę książkę i jest faktycznie świetna, a choć to swego rodzaju poradnik, to "świetnie się czyta";) Oczywiście zawsze jakieś pilniejsze wydatki są, zatem jeszcze nie kupiłam;) Jeszcze - podkreślam;)
    Zatem - gratuluję wygranej!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A faktycznie czyta się świetnie, moment mi zajęło, bo wszystkie informacje są ciekawe i przydatne wżyciu codziennym. Teraz pewnie pokuszę się o kolejną część ;-)

      Usuń
  3. Milo mi ze książka Ci się spodobała :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój prezencik świąteczny :-) Póki co jeszcze nie trafił na półkę, bo nadal nacieszam oczy, kiedy leży na biurku :-) Dziękuję! :-)

      Usuń
  4. Będę musiała przeanalizować zakup tej książki ;)) Planuję od nowego roku jeszcze lepiej przyjrzeć się temu, co zjadamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Analizuj dogłębnie ;-) Szczerze polecam, z takich ciekawostek mięso powinno się jeść dwa razy w tygodniu, szynka im jest bardziej różowa, tym więcej w niej chemii, wiele różnych tego typu faktów można znaleźć w tej książce.

      Usuń
  5. Uwielbiam jej program i zdecydowanie kupię ta książkę. Nie wiedziałam, że takowa jest, dziękuje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam jej program i zdecydowanie kupię ta książkę. Nie wiedziałam, że takowa jest, dziękuje. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawa i chociaż z gatunku poradników wciągająca. ;-)

      Usuń
  7. Mam to szczęście , że jestem posiadaczką jednej z książek K. Bosackiej i muszę przyznać, że świetna i bardzo pomocna lektura. Szczerze polecam:)

    OdpowiedzUsuń