niedziela, 14 grudnia 2014

Puzzle Reksio Alexander

Post na temat tych puzzli kołatał mi się po głowie od momentu, kiedy dotarły do naszego domu, czyli tuż przed mikołajkami. Jednak cały czas mówiłam o momencie bliżej nieokreślonym w przyszłości. Aż wreszcie dziś przyszło mi do głowy, że do świąt pozostało zaledwie dziesięć dni, przecież to tak niewiele i gdyby komuś puzzle przypadły do gustu to jest to ostatni moment, żeby nabyć je jako prezent świąteczny.
Puzzle okazały się wybiegać daleko poza wyobrażenia o nich. Kiedy zamawiałam je na stronie dyskontu przeczytałam jedynie, że są to puzzle Maxi. Ok, pomyślałam, pewnie będą takie, jak te, które mamy już w domu, świetnie. Opakowanie, które odbierałam od listonosza okazało się wyjątkowo duże biorąc pod uwagę to, co miało zawierać. Kiedy je otworzyłam książki były jako to książki, natomiast pudełko puzzli było spore. No nic, musiałam poczekać do 6 grudnia, żeby sprawdzić co zawiera. Paweł otworzył pudełko i moim oczom ukazały się na prawdę ogromne puzzle, a biorąc pod uwagę cenę to rozmiar był wręcz niebotyczny.
A teraz wszystko na ich temat i według mnie są to same plusy:
  • wyprodukowane w Polsce,
  • 20 maxi elementów,
  • rozmiar układanki po złożeniu to 47cm x 67 cm
  • zimowy, świąteczny obrazek z ulubieńcem dzieci - sympatycznym pieskiem Reksiem
  • puzzle raczej grube i raczej trwałe biorąc pod uwagę, że przeżyły z Pawłem kilka dni bez uszczerbków

Według mnie układanie tych puzzli będzie świetną organizacją kilku chwil świątecznego popołudnia, a obrazek jednym z elementów budujących świąteczny nastrój.
Układankę zakupić można w wielu sklepach, w różnych cenach, ja nabyłam tu: http://aros.pl/ksiazka/puzzle-maxi-reksio-boze-narodzenie-20. Na ten moment sprzedający informuje, że pozostało 28 egzemplarzy. My jesteśmy z zakupu bardzo zadowoleni; świetne puzzle za bardzo niewielką cenę.

20 komentarzy:

  1. Fajnie tak zostać zaskoczonym in plus:)
    Często bywa tak, że pudełko owszem okazałe, ale równie dobrze i o połowę mniejsze spełniłoby swoje zadanie... (producenci klocków w tym celują;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam przekonana, że i tym razem tak właśnie się okaże, zdziwienie było duże, kiedy Paweł wziął do ręki puzzle i były tak ogromne. Nie tylko w książkach jestem tym razem zakochana dla odmiany ;-)

      Usuń
  2. Kupie takie synkowi. Na prawdę fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze swojej strony polecam. Przez Pawła zostały chyba dodane do przegródki w głowie z napisem "ulubione", bo układa kilka razy dziennie. Pozdrawiam ;-)

      Usuń
  3. Często właśnie na prezent kupuje puzzle, nie jest drogi, a dziecko się cieszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety muszę przyznać, że raczej rzadko :-( Za to tym razem Młody dostał je praktycznie od każdego. Ja jestem "chora" na książki - kupuję każdemu praktycznie i prawie na każdą okazję, fakt nie tylko samą książkę, ale najczęściej książkę też ;-)

      Usuń
  4. Świetny pomysł na prezent dla maluchów! Moje chłopaki uwielbiają Reksia:-) Oczywiście książka o jego perypetiach też zdobi naszą półkę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Która książka? Zdradź mi szybko! My mamy na naszej półce "Księgę wiedzy" i jest fantastyczna zawierając w sobie każdą porę roku, dosłownie, bo zadania do wykonania, na przykład te z dziedziny kulinariów czy wykonanie własnego drzewa z opadłych liści są o wiele dalej wykraczające poza kartki samej książki. A co do puzzli - warto, tym bardziej za tę cenę.

      Usuń
  5. Ech, brakuje tylko mnóstwa śniegu. Najpierw na sanki, a potem rodzinnie usiąść sobie z puzzlami i spędzać razem czas pijąc kakao :)). Byłoby cudnie, ale widzę, że u Was i sankowych przygód zabawa popołudniami jest przednia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tęsknimy za śniegiem strasznie :-( A jeszcze po takiej wizualizacji, jak twoja to już się rozpływam, a później trzeba zejść na ziemię i zauważyć, że na śnieg na święta nie ma co liczyć. :-( Ale kakao na szczęście jest ;-)

      Usuń
  6. Uwielbiam wszystko w Świątecznym klimacie i chyba zamówię te puzzlę dla mojej małej chrześnicy. Muszę tylko dopytać czy dotrą do mnie przed Świętami. Super, że spędzacie wspólnie czas np. przy układaniu puzzli. Nie mogę doczekać się, kiedy z Różą będziemy mogli się wspólnie bawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że dzisiaj, jak mało kiedy tęsknię za tymi momentami, kiedy Paweł był w brzuchu; ja próbuję względnie posprzątać przed świętami, a Paweł usiłuje zrobić wszystko byleby tylko bałagan mógł być chociaż troszkę większy. :-P Ale powtórzę się znowu puzzle są świetne i jest jeszcze wersja z Bolkiem i Lolkiem ubierającymi choinkę. A czas oczekiwania na puzzle to 3-4 dni chyba.

      Usuń
  7. Ja również robię często zakupy na arosie. Muszę mieć w przyszłości na uwadze te puzzle. Sama uwielbiałam układać puzzle jako dziecko i planuję zarazić tym Olusia. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie ułożyłabym jakąś ogromną układankę, może uspokoiłabym nerwy? Bo dzisiaj takie poszarpane. :-( A Aros to ulubione miejsce w sieci na zakupy książkowe, często zaglądam i często kupuję. ;-)

      Usuń
  8. Puzzle są świetnym prezentem dla dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie UWIELBIAM puzle! Już nie mogę się doczekać, kiedy wraz z Synkiem będziemy je układać...pamiętam te wieczory z dzieciństwa spędzone na zimnej podłodze :P bo przecież najlepiej układało się na leżąco :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że na leżąco, nasza ulubiona pozycja do układania puzzli i budowania z klocków. ;-)

      Usuń
  10. Puzzle genialne! Zwłaszcza, że mój starszy - Tymon kocha Reksia! Dzięki za inspirację ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i polecam po raz setny ;-)

      Usuń