poniedziałek, 5 stycznia 2015

Gdybym miała drugie dziecko chciałabym... - czyli o tym, czego nie kupiłam, kiedy urodził się Paweł

Jako dziewczynka zawsze, kiedy rysowałam rodzinę była to mama, tata i trójka dzieci - dwóch starszych chłopców i mała dziewczynka do rozpieszczania. Podejrzewam, że takiej właśnie rodziny chciałam. Dorosłość, macierzyństwo jakoś zmieniły moje plany i tak w głowie siedzi dwójka dzieci. Jak to będzie na prawdę czas pokaże. Pamiętam, jak kiedyś powiedziałam, że "wpadka ułatwia sprawę". No może nie do końca, ale jednak muszę przyznać, że decyzje podjąć ciężko i zastanawiam, czy kiedyś bez pomocy losu stwierdzę, że to ten czas. Paweł był dzieckiem co do dnia zaplanowanym. Ta decyzja była znacznie łatwiejsza z uwagi na to, że nie było żadnego dziecka w domu, żadnych negatywnych doświadczeń i mały ułamek tego strachu pod tytułem "jak to będzie", który czuję teraz. Tak czy inaczej, szczególnie, kiedy mam gorszy dzień siadam sobie przed ekranem i wyszukuję rzeczy dla przyszłego dziecka, które istnieje na razie tylko w moich myślach i oczywiście dla tego dużego faceta, który biega po domu. Te maleńkie ubranka dla niemowląt rozczulają mnie i uwielbiam na nie patrzeć, mogłabym to robić godzinami, ale na szczęście tyle nie siedzę.
Kiedy urodził się Paweł i zostałam młodą, niedoświadczoną mamą z wielu rzeczy zrezygnowałam uważając za zbędne, albo po prostu myśląc, że dam sobie radę bez nich. Tym sposobem nasza wyprawka, mimo, że pochłonęła sporo pieniędzy była okrojona, chociaż przyznaję, że i zbędnych rzeczy była cała masa. A oto moja top lista, tego, co chciałabym mieć w przyszłości, chociaż pewnie o ile nie będzie to szybko zmiany nastąpią;
Zakochałam się w tym wzorze, ogólnie w sówkach, najchętniej widziałabym go wszędzie; na kocyku, kostce sensorycznej, na wszystkim, na czym tylko się da, a w aGuGuGuKids mogę kupić wszystko, co chcę. Większość na pewno zna sympatyczną pomysłodawczynie całego przedsięwzięcia autorkę bloga "Ciąża i cała reszta". Oto link, gdzie można kupić wszelkie cuda i skąd pochodzi poniższe foto https://www.facebook.com/pages/aGuGuGuKids/378756762272391?sk=photos_stream 
2.Leżaczek - oj przydałby się szczególnie, kiedy Paweł był mały, a ja w kuchni przygotowywałam obiady. Ten czas Młody spędzał głównie w nosidełku. Teraz zamarzył mi się taki:http://www.fisher-price.com/pl_PL/index.html

3.Poduszka do karmienia - nie kupiłam :-( Fakt, karmiłam krótko, ale coś takiego i tak byłoby całkiem wskazane:
Do kupienia między innymi tu: http://www.smyk.com/  Poniższa poduszka firmy Motherhood
Motherhood, Fasolka, Poduszka do karmienia - Motherhood
4.Wstyd się przyznać, ale przewijak też uznałam za niekonieczny. Pawła przewijałam na stole, na którym rozkładałam podkłady do przewijania, a później na dywanie. Czy nie milej byłoby używać czegoś takiego;?
http://www.etygrysek.pl/index.php

5.Wózek! Nie, nie bójcie się - mieliśmy wózek. Chociaż mogłabym go równie dobrze nazwać czołgiem. Zaletą tego było, że bujałam Pawła do drzemki w dzień do skończenia przez niego dwóch lat w tymże czołgo-wózku, natomiast poza tym był raczej niefunkcjonalny. O wiele bardziej wpada mi w oko to;
http://www.etygrysek.pl/index.php

6.Maleńkich drobiazgów, które chciałabym mieć jest masa. Oto kilka z nich;
 http://www.fisher-price.com/pl_PL/index.html

http://sklep.bebeclub.pl/

http://sklep.bebeclub.pl/




http://www.fabrykawafelkow.pl/
Z Fabryki Wafelków Pochodzą trzy pozycje, ale przyznaję, że w tym sklepie podoba mi się praktycznie wszystko







7.Kolejna sprawa szkoła rodzenia. Nie wzięłam udziału. Tym razem stwierdzam, że chociaż poród do najgorszych nie należał i na porodówce spędziłam 35 minut, to mimo wszystko kolejnym razem chciałabym skorzystać z rad położnych w szkole rodzenia.
A wybiorę się pewnie tu: http://www.ma-mo.tk/
8.Znowu ja. Tak i ten punkt dotyczy bardziej mnie. Mianowicie chodzi o ubrania typowo ciążowe. W ciąży z Pawłem około piątego miesiąca kupiłam sobie jeansy ciążowe z gumą w pasie i kilka par dresów i to by było na tyle. Brzuszek był doczepioną piłeczką i nie rozdrabniałam się nad szerokimi strojami, a byłam tak dumna z lokatora w środku, że podkreślenie tego faktu czymś opinającym było częste. Ale jest tyle fantastycznych ubrań przeznaczonych na ten właśnie czas, że czemu by nie skorzystać. No niech ktoś mi tylko powie, że nie są piękne;
http://pieknamama.pl/












Koszulka Pszczółka na liściuSpodnie Lael Cappucino
Zdjęcia pochodzą ze stron zaznaczonych w linkach.
A oto ja, cztery lata temu w dwupaku - jakiś miesiąc przed terminem. ;-)

26 komentarzy:

  1. Rzeczy dla dzieci jest tak wiele, że naprawdę trzeba się pilnować, żeby nie popaść w finansową ruinę. Ja kupowałam sporo ciążowych ubrań, bo długo pracowałam, a musiałam jakoś wyglądać. Teraz schowane w szafie czekają na kolejną ciążę ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chodziłam jeszcze na studia. Większość pracy licencjackiej pisałam, kiedy noworodek spał przy mnie w wózku. Że brzuszek był raczej mały to i wszystkie rzeczy praktycznie na mnie wchodziły.

      Usuń
  2. Większość z tych, żeby bez których Ty uznałaś, że się obędziesz, ja uznałam za niezbędne. ;)
    Na szczęście nie wydaliśmy fortuny przy kompletowaniu wyprawki, ale planowanie trwało bardzo długo.
    Ale miałaś niewielki brzuszek i w ogóle taka szczuplutka jesteś. ;) Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz już od jakiegoś roku nie jestem taka szczupła. Zachodząc w ciążę ważyłam 47 kg. ;-)

      Usuń
  3. Ja również większość z tych rzeczy uznałam za niezbędne :) Bujaczek mam taki który przekształca się w krzesełko i mój dwuipółlatek uwielbia w nim oglądać bajki :) Przewijak to absolutny "must have". O dekoracjach i zabawkach nie wspomnę bo mimo, że mam dużo to co i rusz zawieszam na czymś oko :) I mimo, że mam po dwójce dzieci chyba wszystko to jeśli pojawi się bobas nr 3 to pewnie znowu coś dokupię :) Szczególnie zakochałam się w Lela Blanc - tylko te ceny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz też bym je kupiła, w tamtym czasie byłam tak pochłonięta wyczekiwanym Pawłem, a później przyszła depresja poporodowa i najpierw nie myślałam o pewnych rzeczach, a później nie miałam siły ich kupować :-( Tak czy inaczej mieliśmy za to aż nadto ubranek i wszelkich przytulaków, grzechotek, czy kocyków. Co do cen, to fakt, są dość spore :-p

      Usuń
  4. Nasz pierwszak był zaplanowany, drugi też, chociaż nie była to łatwa decyzja. Paradoksalnie - przy dwójce jakoś łatwiej odnajdywałam się, niż przy jednym. Doświadczenie, wiek...? Zestaw bardzo ładny - mieliśmy np. bardzo podobny wózek. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie też mi się tak wydaje. Póki co sadzę, że może przy kolejnym udałoby mi się nie popełnić tych błędów, które popełniłam w przypadku Pawła. Nie wiem, jak by to było,mogę mieć nadzieję, że lepiej ;-) Wózek tego typu to już konieczność kolejnym razem ;-)

      Usuń
  5. Super propozycje! Jeszcze wszystko przed Tobą! Zbieraj ;)
    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, na zaś to raczej nie, ale mam nadzieję, że i tak kiedyś może bliżej niż dalej będą mi te rzeczy potrzebne ;-)

      Usuń
  6. Bardzo dobrze przygotowane zestawienie, brawo.
    Przejrzałam, przeczytałam posty u Ciebie. Podobały mi się bardzo, już te dawniejsze. Różne przemyślenia, ciekawie opisane.

    to małe życzenia ode mnie:
    za jakiś czas, życzę Ci postu i czytelników tylu co u matki tylko jednej
    ( http://matkatylkojedna.pl/dwa-lata-w-sieci/ )

    Pisz, fajnego masz bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To wszystko jeszcze przede mną. Planuję dziecko do trzydziestki, czyli zostały mi dwa lata. Teraz jestem na etapie kupowania sukni ślubnej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suknia pewnie będzie fantastyczna. Czasem chciałabym sie cofnąć do tej chwili ;-)

      Usuń
  8. Bardzo ładnie wyglądałaś w ciąży! :)
    Taki leżaczek jest super sprawa ale mam wrażenie że czym dziecie starsze to tym mniej się mu to podoba... Ale większość z tej listy zakupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki (zaczerwieniam się) ;-) Już w przygotowaniu post o tym, co kupiłam i uwielbialiśmy, ale ciężko znaleźć fotki rzeczy sprzed czterech lat. :-p

      Usuń
  9. A ja się bałam, że przy drugim dziecku przesadzę z wyprawką i starałam się być ostrożna. Mam nadzieję, że mi się udało i nic nie będę musiała odłożyć nieużywane do pudła. Przy Filipie jeszcze nie było tak żal, bo wiedziałam, że chcemy za chwilkę drugie, ale teraz smutno by było odkładać te malutkie rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samym myślę; z jednej strony fajnie byłoby już mieć drugie, a z drugiej ono szybko urośnie i nie będzie już tego miłego myślenia, że niektóre z chwil przeżyje się jeszcze raz. Ach te małe ubranka... :-)

      Usuń
  10. Niezła lista, ale zawsze będzie coś co człowiek by chciała a nie kupił. Od razu powiem, że miś z bijącym u nas się nie sprawdził, wiem że nie którzy się nim zachwycają, ale Franuś zupełnie nie zwracał na niego uwagi.
    Za to czarno-białe książeczki to był hit ;D, potrafił się wpatrywać w nie nawet 15 minut bez przerwy.
    Leżaczek też się u nas super sprawdził.
    Z ciuszków ciążowych miałam 3 ary spodni z czego dwie pożyczone od koleżanki, poza tym leginsy ciążowe to był hit wygodne ciepłe i tanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie koleżanka zachwalała - bodajże małpkę tego typu, jak ten miś i mocno się zastanawiałam czy warto. Bądź co bądź to około 150 zł i szkoda by było, gdyby maskotka okazała się czymś w rodzaju jedynie elementu dekoracyjnego :-( A te książeczki bardzo zachęcające ;-)

      Usuń
  11. A my właśnie przy drugim dziecku ze sporej ilości rzeczy zrezygnowaliśmy... No i do tego przydały się rzeczy, które już mieliśmy po pierwszym synku ;) Fajnie, że planujesz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. ciążowe ciuchy tylko tam ;) http://www.happymum.pl/ nosiłam przez dwie ciąże, fajnie się prezentują, polecam! M.

      Usuń
    2. Muszę zajrzeć, chyba zaraz muszę zajrzeć ;-)

      Usuń
  12. Ja nie kupowałam żadnych ubrań ciążowych. Miałam jedne spodnie i założyłam z 3 razy. Natomiast bujaczek i przewijak to moje must have :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz planuję z ubraniami też zaszaleć, zobaczymy co z tego wyjdzie. A na razie zaczynam znów zbieranie na książki :-p

      Usuń