sobota, 3 stycznia 2015

Nasze marzenia są do spełnienia - warto marzyć!

W ramach własnego projektu, tak, jak lubię wieczorem, przed snem zastanawiałam się nad tymi moimi marzeniami. Fakt, jest ich wiele. Wybrałam siedem z nich, takie, którymi mogę się podzielić w ramach własnego wyzwania. Tylko od czego by tu zacząć, które najważniejsze... Chyba polecę przypadkową kolejnością:
  1. Już przed świętami, kiedy w samotny wieczór rozmyślałam o wszystkim i o niczym wpadłam na pewien pomysł. Właściwie to kiełkował w głowie od bardzo dawna. No i zaczęło się i jak na razie na tym stanęło, bo jakoś czasu brak. Ale moje marzenie brzmi - napiszę chociaż połowę w tym roku. Połowę książki. Pomysł pojawił się jakiś rok temu i tak sobie leżał, czasem ubarwiany w głowie, aż bum i naszedł czas realizacji. Myślę, że jest niebanalny. Wątek główny wydaje mi się ciekawy, chętnie sama bym coś takiego przeczytała. Teraz tylko pisać i pisać. Nie żeby liczyła na to, że coś się z moimi wypocinami zadzieje i pójdą w obieg, ale nawet dla samej siebie. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
  2. Marzenie numer dwa robić więcej dla samej siebie. Ciągle brakowało mi czasu na książkę, na make up, na długą kąpiel, ba mogłabym napisać osobny post o wyższości wanny nad prysznicem i tym, co można tam robić, bo pomysłów jest wiele, ale czasu nieszczególnie.
  3. Częściej wychodzić z mężem. Fakt nie siedziałam w domu, ogólnie raczej nie jestem domatorem, ale głównie, kiedy wychodziliśmy to w trójkę. Mama, tata, Pawełek. Chcę pójść do kina, na kolację, spędzić wieczór ze znajomymi - wybacz synu, z mężem, bez Ciebie. 
  4. Więcej czytać Pawłowi. Książki piętrzą się na regale i uwielbiam czytanie, uwielbiam zapach książek, uwielbiam wszystko co z nimi związane, ba to jest chyba choroba, bo cieszy mnie nawet patrzenie jak równiutko leżą na regale. Ale cóż, muszę się przyznać, że ostatnio zaniedbaliśmy czytanie. Czytamy już nie codziennie, coraz częściej zdarzają się dni z zabawą, bez czytania. Ale z nowym rokiem wróciliśmy do zasady codziennego czytania. Wierzę, że się uda. Półki wypełnione, biblioteka stoi otworem, teraz działać. 
  5. Znowu punkt dla książek. Zadeklarowałam udział w wyzwaniu, w którym przeczytam tyle, ile mam wzrostu. Z założenia mam nadzieję, ba wierzę, ze przeczytam chociaż połowę tych 167 cm. 
  6. Nauczyć się pływać. Tyle w temacie tego marzenia, bo będzie ciężko z uwagi na to, że...boję się wody :-(
  7. Spotkać kiedyś chociaż niektóre z Was. Tak chciałabym wziąć udział w spotkaniu blogerek. Może kiedyś? Marzyć rzeczą ludzką ;-)
Trzymajcie za mnie kciuki. Zobaczymy, które marzenia są do spełnienia.

30 komentarzy:

  1. Masz bardzo wiele konkretnych postanowień :) Ja trzymam kciuki za naukę pływania ! Sama nie umiem a by się przydało.

    U mnie tylko 3 postanowienia - nie rozdrabiałam się ale za to jakie.
    pewnie doczytałaś, że zamierzam przytyć 20kg:)
    Trzymaj kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyda się wsparcie, to będziemy się wymieniać trzymaniem kciuków. Nie wiem które zadanie trudniejsze ;-) 20 kg - kosmos! ;-)

      Usuń
  2. Nie pozostaje nic innego jak życzyć owocnej realizacji marzeń. ;)
    Też chętnie wybrałabym się na spotkanie blogujących mam lub blogerek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, może niedaleko twojego miejsca zamieszkania są jakieś lokalne spotkania? U nas niestety nic :-( W całym województwie odbywają się jedynie spotkania blogerek kosmetycznych :-(

      Usuń
  3. Ooo, książka!!! Publikuj odcinkami na blogu! :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł, popieram:) A co do punktu piątego - to chodzi o "dorosłe" lektury czy też jakiekolwiek książki?

      Usuń
    2. O dorosłe Kasiu ;-) Pawłowi dzisiaj przeczytałam "Krecik i telewizja", pierwszą część Elmera, "Nic nie szkodzi, czyli to może się zdarzyć każdemu" i "Małego misia". A sama parę stron "Nie mów nic, kocham cię" jeszcze poczytam wieczorem. ;-)

      Usuń
    3. A z tym publikowaniem w odcinkach, to chyba jednak muszę mieć najpierw całość, pewnie jeszcze coś pozmieniam w treści. ;-) A po drugie póki co nie czuję się na tyle pewnie ;-)

      Usuń
  4. Trzymam bardzo mocno kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyda się. Ps. na którą bym książkę nie patrzyła na Lubimy czytać - wszędzie twoje recenzje ;-) Czuję się pewniej w wyborze, kiedy widzę, że u Ciebie zaakceptowana ;-)

      Usuń
  5. Nie ma to jak konkretne marzenia :-)) Bardzo dobrze !! Trzymam kciuki za spełnienie Twoich marzeń, mam nadzieję, że będziesz informować o postępach :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie o czym informować ;-)

      Usuń
  6. Ja 6 nie dalabym rady spelnic, poniewaz panicznie boje sie wody! Tobie zycze wytrwalosci i powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się boję :-p Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale wierzę, że się uda ;-)

      Usuń
  7. to w grudniu 2015. czekam na podsumowanie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będzie i mam nadzieję, że będzie co podsumować ;-)

      Usuń
    2. Marzenia o spotkaniu? a może próba zorganizowania?
      może spróbujesz takie niewielkie jakoś zorganizować?
      Popytasz o sponsora, zrzutka na jakąś kawkę, może zareklamujecie kogoś za niewielkie upominki?

      Spróbujesz?

      Usuń
    3. Chciałabym, ale póki co jeszcze nie jestem zbyt obcykana, a po drugie szukam kogoś z podobną tematyką bloga w moim województwie i nic :-( Same blogi kosmetyczne i modowe.

      Usuń
    4. przecież, to nie zadanie na JUŻ ! Trzeba trochę czasu, trochę pomysłów, organizacji szczyptę. Myślę, że po wakacjach byłoby to możliwe.

      Kosmetyczne i modowe też mają dzieci..
      ;)

      Usuń
    5. Od wczoraj wzięłam się za szukanie. Póki co znalazłam kogoś, kto mógłby dać mały wykład, a że udziela się społecznie to mam nadzieję, że udałoby się to dograć, ale blogerek jak na lekarstwo. Tak czy inaczej pogadam z kim trzeba i zobaczymy co się z tego wykluje ;-)

      Usuń
  8. Spotkania blogerskie to świetna sprawa! Polecam zdecydowanie, jak tylko pojawi się okazja to korzystaj :)
    Trzymam kciuki za realizację Twoich i mich marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyda się trzymanie kciuków ;-) A jeżeli chodzi o spotkania blogerskie - kiedy patrzę na relacje na blogach coś fantastycznego. :-)

      Usuń
  9. Pamiętaj że marzenia SIĘ SPEŁNIA a nie marzenia się SPEŁNIAJĄ :-). To wielka różnica realizuj je wszystkie:-)

    I korzystając z okazji nominowałam Cię do zabawy jeśli masz chcęć zapraszam
    http://ogrodroznosci.blogspot.com/2015/01/liebster-blog-awards-1.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Czasem spełniają się też bez naszej ingerencji, wiele za mnie zdziała los, ale istotnie te moje zależą głownie ode mnie ;-)

      Usuń
  10. Trzymam kciuki, że udało się spełnić ! Fajny pomysł ze stworzeniem takiej listy. Może też się zmobilizuję?
    Pozdrawiamy Bąbelkowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj, próbuj ;-) Chociaż główne marzenie i tak już niedługo się zrealizuje ;-) Dzięki za kciuki.

      Usuń
  11. Powodzenia w realizacji! Trzymam kciuki i mam nadzieję, że książka nie pójdzie do szuflady bo pewnie kilka z nas z chęcią przeczyta - na przykład ja :)
    A spotkanie blogerek - oj tak tak ja też jestem za ;) Też bym z chęcią poznała kilka blogujących mam osobiście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby na się to udało. Teraz trzymam kciuki za nas obie ;-)

      Usuń
  12. Świetne pomysły! Myślę, że jak najbardziej do zrealizowania! Trzymam kciuki! I czekam na książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie stanęła w miejscu :-p Pomysł jak był, tak jest, a ruszyć nie chce :-p

      Usuń