poniedziałek, 26 stycznia 2015

Nikt mi się nie oprze

O co chodzi? A o świetną propozycję do przeczytania, szczególnie, kiedy mamy gorszy dzień.  "Nikt mi się nie oprze" Phillips Susan Elizabeth przeczytałam "dwoma tchami". Początek trochę mnie zatrzymał, zaczęłam czytać we wtorek i nadmiar poznawanych osób sprawił, że na jakiś czas postanowiłam odpocząć, żeby powrócić do lektury w sobotę. I tym sposobem, w humorze idealnym na czytanie przepłynęłam w jeden wieczór przez 400 kila stron. Książka, jak większość, po które sięgam lekka i przyjemna.
Główną bohaterką jest przebojowa i buntownicza Meg, której nie mogłam nie polubić. Poznajemy ją w momencie przygotowań do ślubu najlepszej przyjaciółki, której to ma być świadkiem, jednak sprawa zaczyna się komplikować, kiedy poznaje Pana Idealnego - przyszłego pana młodego i stwierdza, że nie jest on najlepszym kandydatem na męża Lucy, a ona musi zrobić wszystko, żeby pomóc wyplątać się przyjaciółce z pomysłu małżeństwa.
Czy Meg wreszcie dojrzeje?
Czy Pan Idealny jest na prawdę taki idealny?
Czy Meg uda się wyjść ze starcia z mieszkańcami miasteczka, którzy solidarnie jej nie znoszą i uprzykrzają życie?

Bardzo interesujący okazał się dla mnie wątek realizowania przez burmistrza marzeń i planów całego miasteczka. Nikomu oprócz Meg nie przychodzi do głowy, jak wiele wszyscy od niego wymagają i jak ogromna spoczywa na nim odpowiedzialność.
Nie chcę zdradzać za wiele szczegółów, bo miło jest odkrywać niektóre kwestie w miarę czytania.

"Lucy zamierza wyjść za Teda - absolutny ideał.
Meg zamierza jej przeszkodzić - za wszelką cenę.
Meg, najlepsza przyjaciółka Lucy, wie, że za nic w świecie nie można dopuścić do tego małżeństwa. Ale najwyraźniej nikt poza nią tego nie rozumie. Meg staje się najbardziej znienawidzoną kobietą w miasteczku, gdzie ma się odbyć ślub - i gdzie utknęła z rozlatującym się samochodem i pustym portfelem. Spłukana, zdana tylko na siebie, narażona na wściekłość niedoszłego (i nieodparcie pociągającego) pana młodego jest pewna, że zdoła przetrwać to wszystko. Bo co gorszego może się jej jeszcze przydarzyć? Przecież chyba nie straci głowy dla Pana Nikt Mi Się Nie Oprze..."

Zachęcona recenzjami innych sięgnęłam po książkę i na pewno się nie zawiodłam.


 źródło

36 komentarzy:

  1. Ja mam tyle książek do nadrobienia że masakra! Ale co mi tam, dopiszę i tą do kolejki może mi się uda w tym roku ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę ;-) Mnie się podobała :-)

      Usuń
  2. fiu fiu fiu :) chyba zaraz zaznaczę na lubimy czytać pl na liście : chcę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znalazłam ją w przystępnej cenie, następnie właśnie na lubimy czytać pl. przeczytałam pochlebne recenzje no i tym sposobem już musiałam kupić :-)

      Usuń
  3. Teraz Ty mnie zachęciłaś. Muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już przestanę czytać recenzje, bo tyle książek do przeczytania. Góra rośnie i rośnie :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym kupowała wszystko, co chciałabym przeczytać - książki wychodziłyby już oknami :-)

      Usuń
  5. Wszystko fajnie, ale już mam taki stos do przeczytania, że na razie muszę przystopować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pozostało jeszcze tylko dwie pozycje na półce i muszę pomyśleć o zapisaniu się do kolejnej biblioteki, bo chyba splajtuję ;-p

      Usuń
  6. Uwielbiam tę książkę! Jest taka zabawna! Przez nią wciągnęłam się w inne pozycję tej autorki! Ma taki swój styl! :) Świetnie pisze ... a jak to się czyta! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie do niej kiedyś jeszcze wrócę i chciałabym przeczytać "Panna młoda ucieka". Też przypadł mi bardzo do gustu ten styl pisania :-)

      Usuń
  7. Książka wydaje się bardo ciekawa, już dopisuję do listy książek do przeczytania ;D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, moja lista też dłuuuga ;-) Czytanie pochłania mnie bez reszty, kiedy już uda mi się znaleźć czas :-)

      Usuń
  8. Jutro wybieramy się do biblioteki to dobrze wiedzieć co można poszukać na półkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o tą bibliotekę do której mam najbliżej to ciężko szukać czegoś, co zostało wydane po 2010 :-( A do innych mam ponad 10 km. Mam nadzieję, że Ty znajdziesz to, czego szukasz :-)

      Usuń
  9. i kolejną czas wrzucić do listy "do przeczytania"

    OdpowiedzUsuń
  10. Zakupię na to leżenie w łóżku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy zdążysz przeczytać, ciekawe ile leżenia zostało ;-)

      Usuń
  11. Bardzo interesująca propozycja!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się przedstawić ją jako interesującą ;-) Bardzo mi się podobała ;-)

      Usuń
  12. kusisz książkami,
    chętnie czytam Twoje recenzje............ :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo takie wpisy to coś dla mnie. Bardzo ładnie napisałaś i przez to zachęciłaś mnie do lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to czytać ;-) Książka jest tak zachęcająca, że niewiele trzeba ;-)

      Usuń
  14. 400 stron w jeden wieczór?! No podziwiam ;-) Ja bym na oczy nie dała rady :-) Chociaż fakt, że niektórych książek nie sposób odłożyć... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej odłożyć nie umiałam, a na swoje usprawiedliwienie dodam, że całość napisana sporą czcionką, bardzo przejrzyście ;-)

      Usuń
  15. Nie znam tej książki. Nie wiem czy bym przeczytała, ostatnio mało czytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba kiedyś nadrobić, w jakiejś wolniejszej chwili ;-)

      Usuń
  16. Świetna recenzja, zaciekawiłaś mnie tą książką muszę przeczytać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo. Ale na długi czas nad książką nie licz, czyta się tak szybko, że aż za szybko ;-)

      Usuń
  17. Znam to :-)) Potrafię książkę 600 stron wchłąnąć w dwa dni :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy na co trafimy, czasem sama nie czuję, jak przefrunę przez książkę, a czasem... Życzę Ci samych wciągających ;-)

      Usuń
  18. Ach kusisz :-) Nam mnie tu patrzy z półki nie przeczytane "Pięćdziesiąt twarzy Graya".. tylko ta doba ostatnio za krótka. Gdy znajduję chwilę to najpierw szydełko wpada mi w ręce ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba bym nie dała rady powstrzymać się przed przeczytaniem :-) Ale przyznaję się, że od tygodnia tak źle się czuję, że żadnej książki nie wzięłam do rąk :-(

      Usuń